BEATBOX NEWSBLOG


01:41

22.10
10

ZegarTikTaka.pl beatbox news

Jak dobrze występować publicznie? cz.2

Poczuj się dobrze i pewnie.

Wyobraź sobie z wszystkimi szczegółami jakąś przyjemną i zrelaksowaną scenę w swoim życiu. Zaangażuj w to możliwie wszystkie zmysły. Możesz naprawdę zobaczyć, usłyszeć, poczuć, dotknąć i posmakować wszystko co się wtedy działo. Dokładnie zwróć uwagę jak się wtedy czujesz. Nie tylko na zasadzie ‘czuję się bezpiecznie i zajebiście’, ale też obserwuj reakcje swojego ciała.

Poczuj gdzie ci się robi ciepło, jakiego rodzaju bodźce czuć w poszczególnych rejonach twojego ciała - np. rozluźniają mi się barki, spowalnia bicie serca, głębiej oddycham. Zapamiętaj wszystkie odczucia zmysłowe - przydadzą się później.

Przywołaj uczucie.

Przed wejściem na scenę, szczególnie przy ważnych koncertach z ogromną publicznością, warto wyobrazić sobie tę dokładnie sytuację, również angażując zmysły. Kiedy przypomnisz sobie ten kontekst, Twoje uczucia same się zmienią i zagrasz lepszy i ciekawszy koncert. Publiczność od razu wyczuje Twój luz i swobodę i podąży emocjonalnie za Tobą.

Zautomatyzuj to.

Od tej pory w każdej tzw. ‘stresującej’ (jeszcze) sytuacji wykorzystuj te przyjemne wspomnienie/wyobrażenie. Po kilku- lub kilkunastu powtórzeniach uczucie to zacznie przychodzić coraz łatwiej, aż w końcu połączysz je z kontekstem koncertu i przed każdym występem automatycznie zaczniesz czuć się skoncentrowany i na luzie. Ćwicz wytrwale!

To część druga większego cyklu, z pogranicza beatboxu i sztuki życia. Stay tuned!

 

13:03

9.10
10

ZegarTikTaka.pl beatbox news

Jak dobrze występować publicznie? cz.1

Czy otwarcie ćwiczysz beatbox idąc do sklepu/pracy/szkoły? Czy może chowasz się w obawie przed tym, że ktoś to zauważy? Że Cię wyśmieje lub wskarze palcem? Ten artykuł jest dla Ciebie! Co do bitowania na przystanku autobusowym i plucia na mieście, rozwiązanie jest jedno - olej to totalnie!

Poczuj się dziwnie, nieswojo i głupio.

Jeśli cię martwi, że się ośmieszysz lub coś podobnego - mam dla Ciebie rozwiązanie. Musisz przesadzić z tym uczuciem, rzucając się od razu na głęboką wodę. Stań na środku jakiegoś mocno zatłoczonego miejsca publicznego na jednej nodze, złap się lewą ręką za nos a prawą za pierś i zaśpiewaj głośno hymn Polski, wydając co jakiś czas wysokie piski. Prawdopodobnie będziesz czuł się dziwnie, może głupio, i na pewno zwrócisz uwagę wszystkich dookoła. Niektórzy zaczną wytykać cię palcami, inni śmiać się.

Zignoruj to.

Cały czas sprawdzaj jak się czujesz wewnętrznie. Im głupszą rzecz zrobisz, tym łatwiej będzie Ci przywyknąć do tego, że wszyscy dookoła Cię oceniają. I nauczyć się skutecznie to ignorować. Początkowo może to być trudne, z czasem zaczniesz się przyzwyczajać, a po paru próbach nastąpi całkowita olewka negatywnych bodźców zewnętrznych. Od tej pory ignoruj regularnie ludzi, którzy spoglądają na Twoje wybryki złym okiem. Nie tylko na scenie, ale zwłaszcza w życiu codziennym.

Olej krytyków.

Przerwij ćwiczenie na dopiero w momencie, w którym poczujesz się pewnie. I pomyśl, jeśli w takiej głupiej sytuacji możesz czuć się pewnie, to z pewnością jeszcze pewniej się poczujesz występując przed kilkudziesięcioma, lub kilkuset, lub kilkoma tysiącami osób na scenie. Co za różnica?

Takie radosne wydarzenie powinno zdecydowanie dodać Ci pewności siebie, braku przejmowania się pierdołami w stylu: “co ten Pan w szarej jesionce o mnie pomyśli, kiedy usłyszy mój beatbox w supermarkecie?”. podpowiedź: “cokolwiek, i tak cię to nie dotyczy”.

To część pierwsza większego cyklu, z pogranicza beatboxu i sztuki życia. Kliknij tu aby przejść do części drugiej. Stay tuned!