Dziś poznasz różnicę między oddechem przeponowym a piersiowym.
Oddech przeponowy to oddech głęboki. Kiedy wdychasz powietrze, przepona obniża się, przesuwając nieznacznie żołądek i wątrobę oraz wypychając trzewia do przodu. Przy wydechu pracują mięśnie brzucha, a przepona rozciąga się ku górze, zmniejszając powierzchnię płuc i wypychając powietrze.
Oddech piersiowy to oddech płytki, który wykorzystuje tylko ułamek naszej pojemności płuc. Przepona pracuje w niewielkim stopniu, a mięśnie międzyżebrowe rozciągają się podczas wdechu, wypychając klatkę piersiową do przodu. Przy wydechu klatka opada.
Sprawdź również ćwiczenia na przeponę w dziale ANATOMIA na ZegarTikTaka.pl
Zakończyły się obie sesje warsztatowe Projektu Pokolenie, polecam obejrzenie filmików, było naprawdę dziarsko.
Zawsze dowiaduj się, w jakiej przestrzeni będziesz występować. Jeśli jest to nietypowe wnętrze, ciekawy outdoor czy zabytkowy kamieniołom, możesz wykorzystać przestrzeń, aby zmienić dobry koncert w niezapomniany koncert.
Jednym z najbardziej typowych miejsc występów jest niewielka scena, podwyższona 1-2 metry względem publiczności. Może to być klub, sala konferencyjna lub scena festiwalowa - jednak zachowania na tym podłożu trzeba mieć dobrze opanowane.
Poruszaj się na scenie. Nic nie jest nudniejsze od beatboxera-gwoździa wbitego w środek sceny, patrzącego w swoje buty. Nawet jeśli jego bity rządzą, ludzie odbiorą go jako zamulonego outsidera. Dlatego jeśli zaczniesz bardziej z prawej strony sceny, pozostań tam chwilę i przejdź na przeciwną stronę. Zostań tam na kilka taktów i powróć na poprzednie miejsce. Poruszaj się wolno, rytmicznie, w rytm swoich bitów.
Kiedy występujesz na wysokości typowej sceny, często na sali jest ciemno, a scena jest oświetlona reflektorami. W tej sytuacji ledwo widzisz pierwszy rząd ludzi, następne są już tylko rozmytymi kolorami w tle. Jeśli będziesz patrzył prosto przed siebie, z dalszych rzędów będzie to wyglądało jak patrzenie na swoje buty (widownia się podwyższa z dalszymi rzędami) Aby stworzyć wrażenie, że ogarniasz wzrokiem całą widownię, wybierz sobie punkt na środku widowni, naprzeciwko ciebie i nieco powyżej twojej linii wzroku. Kiedy będziesz wracał podczas swojego show do tego punktu, nawiążesz zbiorowy kontakt wzrokowy:)
Musisz być zdeterminowany i skupiony, inaczej mówiąc skurwysyńsko pewny siebie. To wpłynie z pewnością na Twoją postawę, cofniesz barki, wyprostujesz kręgosłup, zepniesz nieco brzuch i staniesz pewnie na nogach. Ta postawa emanuje energię i pewność siebie do publiczności, a energia zawsze wraca do ciebie.
Jeśli masz problemy z taką postawą, lub z koncertowych zdjęć wynika, że jednak się garbisz i stoisz jak łamaga, poćwicz koniecznie przed dużym lustrem. Zobacz jak zachowujesz się kiedy robisz beatbox i na bieżąco koryguj. Po opanowaniu odpowiedniej postawy i sposobu poruszania sie, bez problemu odtworzysz te ruchy na scenie.
To część trzecia większego cyklu, z pogranicza beatboxu i sztuki życia. Stay tuned!
Wyobraź sobie z wszystkimi szczegółami jakąś przyjemną i zrelaksowaną scenę w swoim życiu. Zaangażuj w to możliwie wszystkie zmysły. Możesz naprawdę zobaczyć, usłyszeć, poczuć, dotknąć i posmakować wszystko co się wtedy działo. Dokładnie zwróć uwagę jak się wtedy czujesz. Nie tylko na zasadzie ‘czuję się bezpiecznie i zajebiście’, ale też obserwuj reakcje swojego ciała.
Poczuj gdzie ci się robi ciepło, jakiego rodzaju bodźce czuć w poszczególnych rejonach twojego ciała - np. rozluźniają mi się barki, spowalnia bicie serca, głębiej oddycham. Zapamiętaj wszystkie odczucia zmysłowe - przydadzą się później.
Przed wejściem na scenę, szczególnie przy ważnych koncertach z ogromną publicznością, warto wyobrazić sobie tę dokładnie sytuację, również angażując zmysły. Kiedy przypomnisz sobie ten kontekst, Twoje uczucia same się zmienią i zagrasz lepszy i ciekawszy koncert. Publiczność od razu wyczuje Twój luz i swobodę i podąży emocjonalnie za Tobą.
Od tej pory w każdej tzw. ‘stresującej’ (jeszcze) sytuacji wykorzystuj te przyjemne wspomnienie/wyobrażenie. Po kilku- lub kilkunastu powtórzeniach uczucie to zacznie przychodzić coraz łatwiej, aż w końcu połączysz je z kontekstem koncertu i przed każdym występem automatycznie zaczniesz czuć się skoncentrowany i na luzie. Ćwicz wytrwale!
To część druga większego cyklu, z pogranicza beatboxu i sztuki życia. Stay tuned!
Czy otwarcie ćwiczysz beatbox idąc do sklepu/pracy/szkoły? Czy może chowasz się w obawie przed tym, że ktoś to zauważy? Że Cię wyśmieje lub wskarze palcem? Ten artykuł jest dla Ciebie! Co do bitowania na przystanku autobusowym i plucia na mieście, rozwiązanie jest jedno - olej to totalnie!
Jeśli cię martwi, że się ośmieszysz lub coś podobnego - mam dla Ciebie rozwiązanie. Musisz przesadzić z tym uczuciem, rzucając się od razu na głęboką wodę. Stań na środku jakiegoś mocno zatłoczonego miejsca publicznego na jednej nodze, złap się lewą ręką za nos a prawą za pierś i zaśpiewaj głośno hymn Polski, wydając co jakiś czas wysokie piski. Prawdopodobnie będziesz czuł się dziwnie, może głupio, i na pewno zwrócisz uwagę wszystkich dookoła. Niektórzy zaczną wytykać cię palcami, inni śmiać się.
Cały czas sprawdzaj jak się czujesz wewnętrznie. Im głupszą rzecz zrobisz, tym łatwiej będzie Ci przywyknąć do tego, że wszyscy dookoła Cię oceniają. I nauczyć się skutecznie to ignorować. Początkowo może to być trudne, z czasem zaczniesz się przyzwyczajać, a po paru próbach nastąpi całkowita olewka negatywnych bodźców zewnętrznych. Od tej pory ignoruj regularnie ludzi, którzy spoglądają na Twoje wybryki złym okiem. Nie tylko na scenie, ale zwłaszcza w życiu codziennym.
Przerwij ćwiczenie na dopiero w momencie, w którym poczujesz się pewnie. I pomyśl, jeśli w takiej głupiej sytuacji możesz czuć się pewnie, to z pewnością jeszcze pewniej się poczujesz występując przed kilkudziesięcioma, lub kilkuset, lub kilkoma tysiącami osób na scenie. Co za różnica?
Takie radosne wydarzenie powinno zdecydowanie dodać Ci pewności siebie, braku przejmowania się pierdołami w stylu: “co ten Pan w szarej jesionce o mnie pomyśli, kiedy usłyszy mój beatbox w supermarkecie?”. podpowiedź: “cokolwiek, i tak cię to nie dotyczy”.
To część pierwsza większego cyklu, z pogranicza beatboxu i sztuki życia. Kliknij tu aby przejść do części drugiej. Stay tuned!
Wśród nich cały czas aktualizowany Słownik beatboxowy. Dziś dodałem 4 nowe pojęcia i multimedialny element - interwały, zarówno przedstawienie graficzne jak i fragment audio do nauki. Dzięki Mariuszowi Wróblowi za zagranie fragmentu na fortepianie.

Poza tym cały czas dodawane są nowe treści i funkcjonalności. Już wkrótce ZegarTikTaka wyjdzie z fazy beta.
odtworzeń: 50